|
W drodze do domu postanowiłem wstąpić na chwilę na węglówkę. Słoneczny poranek, lekka mgiełka – myślę sobie tylko Marzenin. Zaparkowałem pod cmentarzem a później z „buta” z 500 m w stronę wiaduktu. Od razy jak wysiadłem ciszę spokojnej okolicy zakłócały dźwięki dobiegające z budowy S8 oraz turkot z południa, który mógł w jedynie zwiastować pociąg, który przeprawia się przez pobliski most na Grabi. Przyśpieszyłem kroku, bo hałas za lasu narastał i narastał – później został już tylko bieg a skład dopadłem w ostatniej chwili - udało się. Na zdjęciu niezidentyfikowany Byk CTL-u z kontenerami sunie powoli węglówką w stronę Karsznic. 5 minut po tym składzie pomknął kontenerowiec z niebieską siódemką na czele a potem długo, długo nic…
Dodano: 02.11.2012 12:55
|