Opady marznącego deszczu z niedzieli na poniedziałek całkowicie oblodziły sieć trakcyjną w północno-zachodniej Polsce.
Tramwaje w Szczecinie utknęły rano w różnych miejscach miasta, w większości na odcinku tuż za zajezdnią Pogodno. Motorniczy cały dzień pilnowali taboru, który po południu zaczął być ściągany przez wozy techniczne na zajezdnię. We wtorek rano tramwaje również nie wyjechały, a niektóre nadal stoją na ulicach.
Lód uderzył też w kolej. Od ponad 24 godzin węzeł szczeciński jest zamknięty dla trakcji elektrycznej, a te pociągi które nie są odwołane są przeciągane trakcją spalinową. Ruch został ograniczony także na trasach niezelektryfikowanych, bo tabor został przesunięty na zamarznięte magistrale. Oto jedne z ciekawszych zestawień kryzysowych:
SM42 + EU160
SM42 + EP07
ST48 + EU200 (EIC Bolesław Prus)
ST48 + EU160
EN63H + 31Webb
SA136 + EN63A
M62 + EN63A
Sytuacja jest ciężka. Pierwszy pociąg do Świnoujścia (EN63H) dotarł dopiero po południu, został momentalnie wypełniony zmarzniętymi kuracjuszami. Pociągi Intercity kursują w planie pociągów osobowych, zatrzymując się na każdym przystanku.
Panuje chaos informacyjny, tablice SIP, a nawet komunikaty głosowe potrafią wprowadzać w błąd.
We wtorkowy poranek sytuacja nadal przypomina poniedziałek. Odladzanie trwa powoli, a obiegi są w rozsypce.
Na zdjęciu:
ST48-018 + EU160-??? z pociągiem IC Gałczyński do Warszawy Wschodniej wjeżdża w perony szczecińskiego dworca. Na start opóźnienie wyniosło 90 minut. Było to jedno z najmniejszych poniedziałkowych opóźnień.
Dodano: 27.01.2026 09:48
|