"Nie płacz kiedy odjadę"
"Nie płacz kiedy odjadę"
Cody 08.02.2018 | Włoszakowice
Z dniem dzisiejszym eksploatacja lokomotyw serii ST43 w Wielkopolsce przeszła do historii. Ostatni Rumun, o numerze 365, zakończył dziś swój żywot na żelaznych szlakach. Mimo, że świadectwo jego sprawności wypada dopiero w piątek, z powodu defektu sprężarki w nocy ze środy na czwartek, podjęto decyzję o przedwczesnym odstawieniu lokomotywy. Oznacza to, że prawdopodobnie już nigdy na Wielkopolskich szlakach nie usłyszymy charakterystycznego pyrkotania, które w ostatnich 2 latach było tu tak powszechne. W okresie wiosenno-letnim ubiegłego roku duety kultowych maszyn można było spotkać nawet kilka razy w tygodniu na szlaku do Gostynia, na którym bezapelacyjnie królowały. Ciężko mi się pogodzić z tym, że od jutra będzie tam można spotkać tylko i wyłącznie niebieskie, zmodernizowane ST44...

Pozdrowienia dla wszystkich, z którymi miałem przyjemność się spotykać podczas szalonych gonitw. Chciałbym również złożyć ogromne podziękowania wszystkim znajomym i informatorom, dzięki którym udawało mi się uwieczniać ostatki Rumunów w Wielkopolsce. W szczególności niezawodny Drago, chłopaki z Gostynia, Karol oraz Piotrek Radomski! ;)

Na zdjęciu ST43-365 wyjeżdżający kilka minut po zachodzie słońca z Włoszakowic w kierunku Leszna po około 2 godzinnych manewrach z widocznymi w tle węglarkami.

Dodano: 22.03.2018 20:32

Inne w Kategorii ST43 / 060Da
Komentarze
EP07drago 22.03.2018 20:50
Panie świeć nad jego duszą hehe :) No kurde szkoda. Ale cóż zrobimy. Taka KOLEJ rzeczy...
Robert Nowicki 22.03.2018 21:00
Może ktoś pokusiłby się ze zrobieniem imprezy z ST43-355 póki jeździ... Chętnych nie brakowałoby raczej...
EP07drago 22.03.2018 21:46
Poobserwuj grupy mikolskie, generalnie na początku wszyscy się zapisują a potem i tak połowa nie jedzie. Druga sprawa wspólnie z Marcelem myśleliśmy nad imprezą z naszą SU46-047 w roli głównej ale to jaką nam stawkę zaproponowała nasza firma to przechodzi ludzkie pojęcie. Normalnie w świecie ceny zaporowe. Nawet jak ma się pewne układy czy wtyki to i tak zawsze znajdzie się ktoś komu nie zależy na historii a na pieniążkach.
TKi3-120 22.03.2018 22:44
Ceny zaporowe oraz totalna niechęć Cargo, to raz. A dwa, że większość to zaliczaki (co w tym ogóle ciekawego, pozostawiającego coś dla przyszłych pokoleń ? całe szczęście, że np. śp. Marek Płóciennik [ze swojego podwórka wezmę] wolał focić, niż zaliczać, bo z pięknego węzła kępińskiego dzisiaj nic byśmy nie pooglądali) a nie ludzie próbujący uwieczniać to co zaraz odejdzie. Smutne też czasem jest to, że faktycznie za ST43 wokół Leszna ganiała garstka niezmordowanych mikoli (trudniących się koleją zawodowo czy hobbystycznie, albo i oba na raz) nie zważających na wszelkie przeszkody czy warunki pogodowe. I o tym bardziej, iż doskonale było wiadomo, że cała ta zabawa w zielone jest już na totalnym wykończeniu. I tylko profesjonalizmowi leszczyńskich maszynistów oraz warsztatowców zawdzięczamy, że ujeżdżany ponad siły ST43-365 dotrwał do samego końca bez większych uszczerbków. Fotka ładna, Włoszakowice w ruchu towarowym to coś o wiele lepszego niż planowa olcia z kolorowymi bonanzami... +
EP07drago 23.03.2018 07:50
Dobrze mówisz TKi3, po co robić imprezę z ST43, skoro każdego dnia można było skoczyć w rejony i przy obecnym info do jakiego jest dostęp zapolować na rumcajsa. A teraz zróbmy imprezę bo seria ST43 odchodzi do lamusa. Jak niektórzy wiedzą, zrobienie imprezy kolejowej to nie takie hop siup. Grube pieniądze wchodzą w rachubę a niestety nie można liczyć na wszystkich mikoli, którzy się zadeklarowali, że chcą jechać.
Nie wiem, czy ktoś z was pamięta, choć myślę, że Oggi, Łuki i stara ekipa, pamięta jak planowana była impreza z ST43 z żółtym czołem i wagonami osobowymi gdzieś chyba w okolicach Wałbrzycha, Kamieńca. Generalnie pociągiem po Sudetach. I co? Tylu było chętnych a i tak impreza nie doszła do skutku bo większość się wykruszyła i generalnie na cene zaporową przewoźnika nie było stać chętnych.

Dlatego co do SU46-047, trochę odpuściliśmy z Marcelem organizowanie imprezy a każdy co chce ją zafocić ma taką okazję przyjeżdżając w okolice Węglińca i czy to na towarowym czy luzem może focić ile tylko się da. Więcej takiej okazji może już nie być kiedy wyjdzie jej świadectwo.
Tomasz Zajkowski 23.03.2018 09:18
Niezależnie od taboru - bardzo ładne zdjęcie. :)
Tagi
ST43ST43-365RumunluzakWłoszakowiceD29-359Wielkopolskiezimamarzec2018PKP_Cargo
Mapa

RSS Feed: "Nie płacz kiedy odjadę" (Komentarzy)